Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:



Sonda
Czy skorzystałbyś z dopłaty NFOŚiGW do zakupu kolektorów słonecznych?
 
Tak
Nie
Nie wiem



Warto kupić
Forum AE
Artykuł z numeru: 3/2010
Zaplanuj sobie sukces
 
Wybór miejsca, w którym dobrze wieje, jeszcze nie gwarantuje powodzenia inwestycji. Żeby rozkręcić interes, warto mieć dobry plan działania i lokalną społeczność po swojej stronie.
 
 
W ostatnich latach energetyka wiatrowa stała się w Polsce bardzo popularna. Rozwiązania prawne, strategia energetyczna i zobowiązania naszego kraju wobec Unii Europejskiej dają szansę na rozwój elektrowni wiatrowych. Na naszym rynku pojawia się coraz więcej firm zainteresowanych inwestowaniem w ten sektor energetyki. Jednak specyfika odnawialnych źródeł energii, w tym wiatru, sprawia, że w trakcie realizacji pojawia się wiele problemów i zagrożeń, na które przedsiębiorcy nie są przygotowani.
W Polsce, według danych Urzędu Regulacji Energetyki z 29 marca tego roku, moc zainstalowana w energetyce wiatrowej wynosi około 794 MW w 300 koncesjonowanych instalacjach. Mimo to nasycenie elektrowniami wiatrowymi w naszym kraju wciąż należy do najniższych w Europie.

Najwięcej mocy zostało do tej pory zainstalowanej w Polsce północnej, w pasie od Suwałk po Szczecin (515 MW), głównie w dużych farmach wiatrowych. Prężnie rozwija się także Podkarpacie (26 MW). Według danych URE z końca ubiegłego roku wiele nowych i używanych elektrowni wiatrowych w postaci farm i pojedynczych wiatraków postawiono w województwach: kujawsko-pomorskim (95 MW), wielkopolskim (23 MW) i łódzkim (50 MW).
W Krajowym Planie Działania, przygotowanym przez Ministerstwo Gospodarki, ujęto trzy scenariusze rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce:
  • maksymalny – przygotowany przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, zakładający szereg ułatwień dla branży, które umożliwią zainstalowanie nawet 18 000 MW w wiatrakach;
  • minimalny – zakładający rozwój energetyki wiatrowej w obecnym tempie, czyli po 200 MW rocznie bez budowy farm wiatrowych na morzu;
  • rekomendowany – czyli lekko zmodyfikowane założenia Polityki Energetycznej Polski do 2030 roku.
Szacunkowe wielkości zainstalowanej mocy w elektrowniach wiatrowych według projektu „Krajowego planu działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych” Ministerstwa Gospodarki (scenariusz rekomendowany)

Rok
2009
2010
2011
2012
2013
2014
2020
Całkowita moc [MW]
710
910
1260
1610
2010
2510
~ 5 500 + 700 na morzu
           
Według Raportu firm BSJP i Taylor Wessign pt.: „Inwestycje związane z energetyką wiatrową w latach 2009-2011” przedsiębiorstwa wiatrowe najczęściej chcą inwestować w województwie zachodniopomorskim (51 proc. badanych firm) oraz pomorskim (33 proc.) i dolnośląskim (36 proc.). Zachodniopomorskie i Dolnośląskie wybijają się też jako te, w których najwięcej firm podejmie się inwestycji o wysokiej mocy, czyli 200 i więcej MW.

Obowiązkowa zaliczka

Postawienie elektrowni wiatrowej to kilkuletni, złożony proces, wymagający dobrego planowania i przygotowania inwestora. Składa się on z wielu zależnych od siebie etapów, a wynik każdego z nich może decydować o rozwoju inwestycji lub jej zaniechaniu.
Na początku należy określić wstępną lokalizację, która mogłaby nadawać się pod elektrownię wiatrową. Dla wybranego miejsca trzeba przygotować tak zwaną przedrealizacyjną analizę przyrodniczą, która wskaże nam potencjalne zagrożenia dla wykonania projektu ze względu na okoliczne środowisko naturalne. Powinniśmy także sprawdzić zapisy wszelkich dokumentów planistycznych i strategicznych gminy, w której chcemy działać, gdyż możemy znaleźć tam informacje, które uniemożliwią lub też ułatwią nam dalsze działanie, na przykład studium lub strategię przewidującą rozwój odnawialnych źródeł energii, w tym elektrowni wiatrowych na danym terenie. Warto również zorientować się, gdzie istniałaby teoretycznie możliwość przyłączenia się do sieci elektroenergetycznej.

Jeśli powiedzie się wstępny etap przygotowań, będzie można nawiązać kontakty z miejscowymi urzędnikami oraz podpisać umowę dzierżawy z właścicielem gruntu, na którym miałby stanąć wiatrak. Przede wszystkim trzeba jednak rozpocząć procedurę planistyczną uchwalania studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, określających możliwość i miejsce zbudowania wiatraków. Te prace mogą zająć nawet dwa lata. Dopiero mając umowę dzierżawy i uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego możemy zwrócić się do lokalnego zakładu energetycznego o warunki przyłączenia do sieci energetycznej, wpłacając jednocześnie zaliczkę na koszty przyłączenia wiatraków do sieci w wysokości 30 zł za każdy kilowat planowanej do przyłączenia mocy. Na tym etapie rozpoczynamy też bardziej ryzykowne i „kapitałochłonne” działania – minimum roczne pomiary wiatru, których wyniki potwierdzą lub zaprzeczą sensowności realizacji inwestycji na upatrzonym wcześniej terenie. Należy również rozpocząć tak zwaną procedurę środowiskową, której szczegółowy zakres, po konsultacji między innymi z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska, określa wójt gminy, a trwa ona, wraz z monitoringiem ornitologicznym, rok lub dłużej. W miarę postępu prac przygotowawczych należy prowadzić także konsultacje społeczne i kampanię informacyjną o inwestycji. Musi to być robione rzetelnie, tak aby mieszkańcy dokładnie wiedzieli, co zostanie zbudowane w ich sąsiedztwie.

Po uzyskaniu pozytywnych wyników środowiskowych, „społecznych”, wiatrowych oraz przyłączeniowych można przystąpić do projektowania i uzyskania pozwolenia na budowę.

Rzetelność się opłaca

Wysoki poziom zaawansowania technologii wiatrowych u producentów i, w porównaniu do krajów bardziej rozwiniętych wiatrowo, małe zagęszczenie wiatraków, daje nam szanse instalowania najnowszych, ekologicznych, oszczędnych oraz wydajnych urządzeń.
Wdrażanie OZE w postaci, między innymi, elektrowni wiatrowych wpływa często na rozwój i promocję gmin, a także daje wymierne korzyści finansowe i infrastrukturalne całej lokalnej społeczności.

Powinniśmy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że szanse na rozwój energetyki wiatrowej łatwo można zamienić w zagrożenia. Przede wszystkim należy dołożyć starań, aby inwestor i wszyscy jego podwykonawcy biorący udział w przygotowaniu i realizacji inwestycji wiatrowych działali odpowiedzialnie i profesjonalnie na każdym etapie. Ich niefrasobliwość i nierzetelne zachowanie wobec lokalnych władz oraz społeczności, próby naciągania prawa, wykorzystywania jego luk lub niewiedzy stron stają się bardzo poważnym zagrożeniem dla realizacji projektu wiatrowego. Dzięki systematycznym konsultacjom z lokalną społecznością i władzami oraz uczciwej kampanii informacyjnej inwestor może zdobyć zaufanie, zrozumienie i poparcie dla swoich działań.
Podczas realizacji projektu wiatrowego warto poświęcić trochę więcej czasu i funduszy na dobre przygotowanie, bo wtedy szanse na sukces rosną. Gdy wójt wyznaczy nam zakres ekspertyzy do raportu Oceny Oddziaływania Inwestycji na środowisko, będzie opłacało się zrobić ją profesjonalnie, a najlepiej dodatkowo posiłkować się tak zwanymi dobrymi praktykami, które Polska Izba Gospodarcza Energii Odnawialnej zebrała w opracowaniu ”Ocena ryzyka środowiskowego przy realizacji inwestycji w energetyce wiatrowej”.

Warto też wykonać staranny monitoring ornitologiczny i chiropterologiczny według opracowanych przez naukowców i przyrodników „Wytycznych w zakresie oddziaływania elektrowni wiatrowych na ptaki” oraz „Wytycznych dotyczących oceny oddziaływania elektrowni wiatrowych na nietoperze”.

Powinny być też przeprowadzone pomiary hałasu oraz dokładna symulacja hałasu projektowanych turbin dla konkretnych modeli i ich lokalizacji w terenie oraz poziomu hałasu, który docierałby do konkretnych budynków stałego i czasowego przebywania ludzi. Nie może on być większy niż 40db. Podobne badania i symulacje warto przeprowadzić dla infradźwięków, choć nie jest to obowiązkowe i nie podano niezbitych argumentów dotyczących faktycznego ich natężenia w pobliżu wiatraków.
Dobra symulacja występowania migotania cienia rzucanego przez obracające się śmigło na poszczególne budynki, a nawet ich części ułatwi prawidłowe zaprojektowanie lokalizacji, tak aby wiatraki nie były uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.
Dużym zagrożeniem dla inwestycji wiatrowej jest również wpływ wiatraków na krajobraz. Jako wysokie budowle, których śmigło w górnym położeniu coraz częściej sięga wysokości ponad 120 metrów nad poziom gruntu, są widoczne z daleka i stają się charakterystycznym elementem krajobrazu. Warto więc przeprowadzić symulacje komputerowe, studium wpływu na krajobraz, strefy widoczności i wizualizacje, żeby jak najbardziej ograniczyć widoczność wiatraków z takich czułych miejsc jak: punkty widokowe, szlaki turystyczne, miejsca zbiorowych spotkań (place, kościoły, szkoły, szpitale) oraz strefy wypoczynku.
Dzięki dobremu przygotowaniu powyższych zadań łatwiej będzie inwestorowi prowadzić rozmowy z gminą i mieszkańcami, uzyskać ich świadomą zgodę na inwestycje oraz przeprowadzić zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Mimo starań inwestora i przychylności ze strony mieszkańców nie wszędzie da się postawić wiatraki. Spowodowane jest to czynnikami, na które nie ma się wpływu, czyli:
  • możliwościami technicznymi przyłączenia do sieci;
  • ochroną środowiska;
  • zasobami wiatrowymi;
  • dostępnością odpowiednich gruntów.
           
Tomasz Kapała
ekspert ds. energetyki wiatrowej
 
Więcej w lipcowym numerze „Agroenergetyki”
 
 
© 2008 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone